Z dużym niepokojem i rosnącym niesmakiem obserwuję zjawisko, coraz częściej występujące w życiu medialno-politycznym naszego kraju. Obserwując relacje „naszych” mediów z miejsca katastrofy kolejowej pod Szczekocinami i przyglądając się zachowaniu niektórych polityków i dziennikarzy dochodzę do wniosku, że w Polsce dochowaliśmy się nowego gatunku hieny. Jest to hiena medialno-polityczna, czyli zwierzę, które usiłuje zrobić karierę w mediach lub polityce dzięki trupom innych, najczęściej zupełnie przypadkowych ludzi. Jeszcze nie ucichły odgłosy zarobionych przez tzw. dziennikarzy pieniędzy na trupie sześciomiesięcznej Madzi z Sosnowca. Jeszcze fryzjer detektywa Krzysztofa Rutkowskiego nie odebrał od zleceniodawcy premii za pudełko jakie wykonał mu na głowie, a które mieliśmy okazję podziwiać na naszych ekranach.. A już mamy następnych.
Idzie wiosna – wiadomo, a wiosna to dobra pora na rozpoczęcie pikiet i strajków. Związek Zawodowy Maszynistów już kilkukrotnie pokazywał na co go stać, a teraz po katastrofie pod Szczekocinami… Cóż, okazja wyśmienita do protestu, trzeba to przyznać. Zrobi to zapewne po raz kolejny. Cmentarne hieny medialne już najwidoczniej czekają, bo list przewodniczącego związku do ministra Sławomira Nowaka zaczynają cytować coraz częściej, a to oznaczać może tylko jedno. Medialno-polityczna wajcha obraca się właśnie w kierunku głowy ministra Nowaka, choć Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych na dobre jeszcze nie rozpoczęła swojego śledztwa. Oczywiście, kolej nic na tej zadymie nie zyska (bo nawet nie wiadomo, która spółka miałaby zyskać), i po tylu latach zaniedbań nawet nie wiadomo od czego reformę zacząć. Skończy się na proteście w sprawie podwyższenia zarobków maszynistów (przypominam, że wszystkie poprzednie akcje tegoż związku dotyczyły tylko i wyłącznie kwestii zarobków, a nie infrastruktury kolejowej).
Zadyma jednak będzie przednia, pokażą to głupiejące z każdym dniem coraz bardziej media. Właściwie już to poparł były pisowski minister transportu Jerzy Polaczek, a za niespełna tydzień, gdy zwłoki ofiar katastrofy nieco tylko ostygną, pojawi się nasz ukochany polityczny zombie, idol polskiego dziennikarstwa, Jarosław Kaczyński, który oczywiście zadymiarzy poprze (w odróżnieniu od pielęgniarek, które kiedyś głodowały tuż obok jego kancelarii). Podobnie jak w przypadku katastrofy smoleńskiej, będziemy więc mieć kolejny atak „polityki funeralnej” w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości. Pocieszyć można się w tym wypadku tylko jednym: widocznie nic innego poza żonglowaniem trumnami temu ugrupowaniu już nie zostało.
Oczywiście wiadoma stacja telewizyjna około przyszłej niedzieli ogłosi wyniki sondażu telefonicznego, według którego Prawu i Sprawiedliwości przybędzie 3% i wszyscy będą czekać na ocieplenie powyżej 10 stopni Celsjusza, tak aby można już było manifestować bez kurtek bez obawy o to, że zmarzną protestującym pewne części ciała, które związkowcy z reguły chronią szczególnie ochoczo.
A teraz nieco poważniej. Jarosław Kaczyński i jego akolici przy okazji katastrofy smoleńskiej nie tylko wywołali zamieszanie polityczne w kraju, ale być może pokazali przeróżnym grupom i nawet pojedynczym karierowiczom na czym karierę się robi.
Jeśli politykę można uprawiać niejako na zwłokach własnego brata, to można ją uprawiać na każdych zwłokach, myśli widz przed telewizorem, który oglądał smoleńskie miesięcznice i występy polityków PiS na tychże.
Nasza polityka schodzi więc do katakumb, przypominać zaczyna kostnicę.
Nadchodzą widocznie czasy, w których najlepszym „papierem” do uprawiania polityki będzie dyplom lekarza patologa. Należy sobie otwarcie powiedzieć, że za taki stan rzeczy odpowiada Jarosław Kaczyński i jego „trupia” dziennikarsko-polityczna świta; i nic ich nie usprawiedliwia.
Wpis został pierwotnie opublikowany na stronie gazety internetowej "Studio Opinii"
Proszę polityków nie winić ani nawet mediów, proszę przyjrzeć się ludziom w naszym kraju ich wyborom to my sami sobie zgotowaliśmy ten los, to my jesteśmy winni, media pokazują to co tłuszcza chce oglądać, a politycy przedstawiają poziom ogółu społeczeństwa dlatego własnie przez tyle lat nic się nie zmienia i nie zmieni się czy się ktoś tyms twierdzeniem zgodzi czy nie. A wyjście? Wjście jest możliwe gdy chociaż samorządy będą silne, ale też nie zawsze nawet w tych małych państewkach rządzi mądrość, Polska głupotą stoi, niestety
autor dooka
blog: dobrobyt.ckg.pl/
Zaczynam się obawiać, że ten trend jest rozwojowy. Dzis w TVN24 usłysałam relację reportera, który zdążył prześledzić drogę zawodową tego dyspoytora, który wylądowal w szpitaku. Nawet to, ze w latach 80-tych pracując przy zczepianiu wagonów - nie słynął z dyscypliny. Na obecnym miejscu pracy wylądował, gdyż prosił o przeniesienie bliżej domu.
Nadaje się na winnego. Nawet jeśli tłum nie żąda krwi - to przecież taką potrzebę zawsze można wykształcić. Jutro się dowiemy, że bił żone lub coś w tym stylu.
autor marzatela
Janek Po**balski już wytypował winnych katastrofy na spędzie oglądaczy TV Trwam w Krakówku
autor Zbyniek
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 380 449 (wersja testowa)

Wciąż młody, ale coraz starszy...jak mawia niejaki Cezary Michalski "jestem" niewolnikiem, który za dnia łasi się do establishmentu, aby potem w sieci wylewać swoje frustracje, wg. niego to niewolnictwo;)
Nietypowo o polityce, na pewno nie pokolenie J.P II.Zwolennik wolności słowa, aż do bólu. Uważam też, że publicystyka to zbyt poważna sprawa, aby zostawić ją publicystom;)
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj: