Bloog Wirtualna Polska
Są 937 664 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Jajecznica na boczku

wtorek, 21 lutego 2012 10:06
Skocz do komentarzy

Jeśli kto­kol­wiek kie­dy­kol­wiek zasta­na­wiał się czy ist­nieje naj­gor­szy pro­gram tele­wi­zyjny na świe­cie i jaki to pro­gram, to ja mógł­bym mu pomóc.


Jeśli kto­kol­wiek lubi w nie­dzielę rano zjeść dobre śnia­da­nie i pole­nić się tro­chę w domo­wych pie­le­szach po męczą­cym tygo­dniu, to nie powi­nien oglą­dać tego pro­gramu, albo­wiem ape­tyt można sobie zepsuć już do końca tygo­dnia. Pro­gram „Kawa na ławę” Bog­dana Ryma­now­skiego wła­ści­wie nie zasłu­guje na jaką­kol­wiek recen­zję, trudno w histo­rii pol­skiej publi­cy­styki tele­wi­zyj­nej zna­leźć coś słab­szego i rów­nie żenu­jąco odpy­cha­ją­cego niż ten… no właśnie.


Pro­gram Ryma­now­skiego trudno nawet  przy­po­rząd­ko­wać do jakiej­kol­wiek kate­go­rii. Nie jest to z pew­no­ścią pro­gram opie­ra­jący się na dys­ku­sji poli­ty­ków; takim pro­gra­mem jest choćby emi­to­wane od lat przez tele­wi­zję publiczną „Forum”. Nie jest to też talk show, w stu­dio nie ma bowiem publicz­no­ści, a z puszki nikt nie pusz­cza salw śmiechu.


Tu od razu przy­cho­dzi na myśl sit­com, „Kawa na ławę” jest podob­nie jak sit­comy nada­wana cyklicz­nie i krę­cona w jed­nym stu­diu bez ujęć ple­ne­ro­wych, postaci w tej kome­dii rów­nież wystę­pują tam regu­lar­nie niczym akto­rzy w tego typu kome­diach. Bra­kuje jed­nak sce­na­riu­sza, dow­cipy są nie­świeże, aktor­stwo poni­żej dna, no i co w takim razie robi w stu­dio  prowadzący?


Kawa na ławę” jest przy­naj­mniej ofi­cjal­nie pro­gra­mem publi­cy­stycz­nym, jed­nak konia z rzę­dem temu kto dostrzega w tym maglu choćby cień praw­dzi­wej sztuki reto­ryki, jakie­kol­wiek próby argu­men­ta­cji typo­wej dla publi­cy­styki mające za zada­nie prze­ko­nać kogo­kol­wiek do wła­snej opi­nii. Na ekra­nie widać tylko macha­jące łap­kami gro­te­skowe ogry, fil­mo­wane w idio­tycz­nie bli­skich pla­nach, a z gło­śni­ków dobiega bez­u­stanny potok cha­otycz­nego i beł­ko­tli­wego wrza­sku. Cało­ści z reguły dopeł­nia żało­sny w swej sztucz­no­ści uśmiech zado­wo­le­nia pro­wa­dzą­cego, który naj­wy­raź­niej czer­pie jakąś sady­styczną przy­jem­ność z dopro­wa­dza­nia gości w stu­dio do eks­ta­tycz­nych wrza­sków i drgawek.


Podobno stara hol­ly­wo­odzka zasada two­rze­nia dobrych kome­dii głosi, że im wię­cej śmie­chu i zabawy na pla­nie – tym mniej śmie­chu i zabawy dla widzów w kinach. Pro­gram Ryma­now­skiego zdaje się tę starą prawdę potwier­dzać.Pano­wie w stu­diu prak­tycz­nie w każ­dym tygo­dniu wydają się bawić w swoim towa­rzy­stwie przed­nie, gorzej jest z odbior­cami przed tele­wi­zo­rami, co brał­bym pod uwagę gdy­bym był dyrek­to­rem pro­gra­mo­wym sta­cji tele­wi­zyj­nej prze­cho­dzą­cej poważne kło­poty finansowe.


Stara dobra zasada pisa­nia recen­zji z kolei głosi, że należy równą miarę przy­kła­dać zarówno do dobrych jak i złych stron oma­wia­nego mate­riału. Spró­bujmy więc poszu­kać dobrych i moc­nych punk­tów pro­gramu „Kawa na ławę” i odpo­wiedzmy sobie na kilka pytań: czy to co ser­wuje nam co tydzień w nie­dzielne przed­po­łu­dnie TVN 24 jest mądre? Nie! – tu nie ma żad­nych wąt­pli­wo­ści. Czy cze­goś istot­nego o Pol­sce i jej pro­ble­mach oraz pol­skiej poli­tyce możemy się z tego pro­gramu dowie­dzieć? Nie! – tu także nie ma żad­nych wąt­pli­wo­ści. Czy ten pro­gram bawi kogo­kol­wiek poza pro­wa­dzą­cym, poli­ty­kami w stu­diu i ich kole­gami? Nie! – nic w tym nie ma zabaw­nego, domi­nuje tu humor koszarowo-bagienny, tak więc Pol­sat ze swoim nie­śmier­tel­nym „Świa­tem według Kiep­skich” i tak zawsze będzie o niebo lepszy.


Można by od biedy uznać, że moc­nym punk­tem pro­gramu jest sce­no­gra­fia, jed­nak ciastka leżące na stole nijak nie pasują do cha­rak­teru toczo­nych nad nimi pseu­do­dy­sku­sji, bar­dziej paso­wał by tu kawa­łek sło­niny, golonka lub jajecz­nica na boczku. Nota­bene „Jajecz­nica na boczku” to także lep­szy i bar­dziej odpo­wiedni tytuł dla tego programu.


Ist­niało i ist­nieje w histo­rii (nie tylko pol­skiej) tele­wi­zji wiele takich pro­gra­mów, które zawdzię­czały swoją popu­lar­ność jakimś dziw­nym zagryw­kom, które nigdy nie były dobrze oce­niane przez kry­ty­ków i fachow­ców, a mimo to prze­cią­gały przed odbior­niki miliony widzów, rów­nież w pol­skiej tele­wi­zji można się cze­piać całej armii ludzi i ich programów.


Po bliż­szym przyj­rze­niu się jed­nak… Kuba Woje­wódzki ma coś czego Bog­dan Ryma­now­ski nigdy nie będzie miał, on rze­czy­wi­ście umie zro­bić „one man show” i nie można mu odmó­wić inte­li­gen­cji. Szy­mon Majew­ski ma poczu­cie humoru, nawet jeśli jego kry­tycy uwa­żają że jest dziwne. U Elż­biety Jawo­ro­wicz zawsze było widać przede wszyst­kim pasję. Monika Olej­nik przy­naj­mniej umie doci­snąć roz­mówcę do muru, nawet jeśli nie wszyst­kim to się podoba to z pew­no­ścią jest to jakaś umiejętność.


Bog­dan Ryma­now­ski nie ma żad­nego z tych atu­tów, nawet nie opo­wiada tak sła­bych dow­ci­pów jak Karol Stras­bur­ger; temu można wiele zarzu­cić, ale sam nigdy nie twier­dził, że te dow­cipy są dobre (a Ryma­now­ski gdyby był na jego miej­scu to zapewne tak by twierdził).


Bog­dan Ryma­now­ski ma tylko żenu­jąco głup­ko­waty uśmiech pro­wa­dzą­cego, a to jed­nak jest tro­chę za mało, nawet jak na dzi­siej­sze mocno tablo­idalne czasy. Ryma­now­ski „naj­za­baw­niej­szy” jest gdy usi­łuje o coś dopy­tać swo­ich roz­mów­ców. Zde­cy­do­wa­nie naj­bar­dziej bły­sko­tli­wym, śmiało można powie­dzieć pyta­niem wszech­cza­sów w wyko­na­niu Ryma­now­skiego było trzy­krotne: i co!? i co!? i co!? Prawda, że inte­li­gentne? To dopiero jest dzien­ni­kar­stwo pełną gębą!


W spra­wie pro­gramu Ryma­now­skiego naj­bar­dziej zawo­dzi jed­nak nie pro­wa­dzący, a jego goście. To oni dają się wcią­gać w ten pry­mi­tywny sport, sta­jąc się szybko poli­ty­kami kaba­re­cia­rzami medial­nymi w typie Ryszarda Kali­sza czy Euge­niusz Kło­potka. Pano­wie ci jed­nak nie dostrze­gli w porę poważ­nego zagro­że­nia jakie pły­nie wraz z czę­stym poka­zy­wa­niem się u boku Bog­dana Ryma­now­skiego, a mia­no­wi­cie, elek­to­rat nie będzie ich trak­to­wał serio. Pierw­sza zatem i jedyna rada dla poli­ty­ków jaka pły­nie z oglą­da­nia pro­gramu „Kawa na ławę” brzmi.: jeśli chcesz być poli­ty­kiem poważ­nym i mieć rze­czy­wi­ście mocną pozy­cję na sce­nie poli­tycz­nej, to nie przy­chodź tam nigdy. Jeśli nato­miast jesteś poli­ty­kiem, ale wolał­byś pro­wa­dzić talk-show, zagrać w pol­skiej kome­dii lub zacząć karierę w branży porno, to obo­wiąz­kowo musisz cho­dzić do Rymanowskiego.


Na koniec rada dla widzów: jeśli w nie­dzielne przed­po­łu­dnie lubisz roz­luź­nić się, odpo­cząć przy kawie i obej­rzeć coś weso­łego, a przy oka­zji nad­ro­bić zale­gło­ści poli­tyczne z całego tygo­dnia to u Ryma­now­skiego tego nie zro­bisz, lepiej obej­rzeć jakąś głu­pią ame­ry­kań­ską kome­dię, bo jest inte­li­gent­niej­sza, mniej hała­śliwa i bar­dziej zabawna. Jeśli kto­kol­wiek kie­dyś będzie przy­zna­wał tytuł naj­gor­szego pro­gramu publi­cy­stycz­nego w histo­rii pol­skiej tele­wi­zji, to wie­cie już jaki jest mój typ.


Benfranklin / CC BY-NC-ND 3.0

 

Wpis został pierwotnie opublikowany na stronie gazety internetowej "STUDIO OPINII"

 

Podziel się:

Trackback: http://bloog.pl/id,330859898,trackback

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 21 lutego 2012 11:54

    Z ust mych oraz refleksji wyjęte. Do kropki i przecinka. Pozdrawiam.

    autor Echa Wydarzen

    blog: barnaba.bloog.pl

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  380 448 (wersja testowa)

O mnie

Wciąż młody, ale coraz starszy...jak mawia niejaki Cezary Michalski "jestem" niewolnikiem, który za dnia łasi się do establishmentu, aby potem w sieci wylewać swoje frustracje, wg. niego to niewolnictwo;)

O moim bloogu

Nietypowo o polityce, na pewno nie pokolenie J.P II.Zwolennik wolności słowa, aż do bólu. Uważam też, że publicystyka to zbyt poważna sprawa, aby zostawić ją publicystom;)

Publikuję także tutaj

StudioOpinii

Social Media

Twitter Icon
by twittericon.com Ben Franklin

Utwórz swoją wizytówkę Subscribe to me on FriendFeed

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Akcje, listy itp.

The Out Campaign: Scarlet Letter of Atheism
POLITYKA

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 08.03.2012 11:13:00
  • autor: Przemek
  • treść: Bardzo dobrze zrobio...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 380448
(wersja testowa)
Wpisy
  • liczba: 250
Bloog istnieje od: 1084 dni

Newsletter bloogowy